Nigdy nie zrozumiem tego…

Nigdy nie zrozumiem tego całego „patrz w lusterka, motocykle są wszedzie” gdzie pierdylion motocyklistów ma w dupie własne zdrowie i życie naginając przepisy. Tylko wczoraj podczas 20minutowej jazdy 2-3 motocyklistów wjebalo mi się na chama. Już nawet ich widze, widze gdzie sa ale nie JEEEEEEB w ostatniej chwili wprost przed moja maskę (bez kierunkowskazu oczywiście) bo ktoś tam skręca i zawala jego pas. No i ja jeszcze faka dostaje XD a on pan musi pierwszy jechać, zesra się jak nie będzie mógł zapierdzielac

pokaż spoiler I tak dojechałam do niego na następnych światłach 30s później XDDDDDDD

W #uk jeszcze gorzej bo na L plates jeżdżą i można się poczuć jak w Indiach. Tym bardziej tutaj są jeszcze skutery na Lkach, kierowcy pewnie nawet nie maja prawka B (ani w sumie na skutera tez nie) i nie maja zielonego ani nawet jasnozielonego pojęcia jak ich pajacowanie wyglada z perspektywy kierowcy samochodu. Plaga skuteroszarańczy z uber eats i deliveroo.

Sama kiedyś tam jeździłam moto i wiem ze są motocykliści którzy są świadomi co i jak, jest ich jednak bardzo mało i zwykle to nie oni krzyczą „motocykle są wszedzie U W A Z A J” tylko debile na przecinakach którzy lubią zapier…ać i mieć wymówkę.

Change my mind.

#motocykle #motoryzacja