#abcdetailingu Lekcja…

#abcdetailingu Lekcja jedenasta: Plastiki zewnętrzne

Posiadacze leciwych gruzików z plastikowymi zderzakami często borykają się z problemem wyblakniętego tworzywa co znacząco postarza samochód wizualnie. Kto z nas nie widział Opla Corsy B z płowymi zderzakami? Także i na to są sposoby. Jednak zanim przejdziemy do nich musimy przygotować materiał do pracy. Dobrze jest samochód umyć na dwa wiadra a potem zderzaki, które będziemy odnawiać, wymyć dokładnie za pomocą APC w wysokim stężeniu (np. Koch GS 1:5) oraz pędzelka. Po wszystkim należy spłukać powierzchnie na której pracowaliśmy.

Teraz możemy przejść do części właściwej.
1. Metoda chemiczna – tu z pomocą może nam przyjść jakże majestatycznie nazwany OVATROL POLYTROL. Czym on jest? Środkiem do zabezpieczenia i konserwacji tworzyw sztucznych, który odnawia i odżywia powierzchnie. Ma formę lakieru śmierdzącego rozpuszczalnikiem. Osobiście nakładam go gąbką. Produkt daje niesamowite efekty ale jest też dość wymagający w pracy. Płyn należy położyć w pierwszej warstwie. Druga można kłaść po około 8 godzinach, po drugiej warstwie najlepiej odstawić samochód na 24 godziny. Warto nie narażać samochodu na wilgoć. Kiedyś położyłem pierwszą warstwę wieczorem i skończyło się tak, że z powodu rosy miałem jaśniejsze mazy na zderzaku. Druga warstwa pomogła. Trwałość? Do roku a nawet dłużej. Dużo zależy od tego jak będziemy samochodu używać i o niego dbać.
2. Metoda mechaniczna – plastiki traktujemy opalarką. Ważne jest by powierzchnia była sucha i czysta. Krople wody na powierzchni będą powodować, że w tych miejscach powstaną jaśniejsze plamy. Oczywiście można je potem poprawić. Czyste musi być na wypadek gdyby trafiło się nam ziarenko piasku, może ono na stałe wtopić się w plastik. Warto z tego powodu umyć cały samochód przed operacją, by w czasie pracy żaden syf z karoserii nie opadł na zderzak czy też nadkole. Na początku warto przeprowadzić próbę w mało widocznym miejscu. Opalarka na maxa, czekamy aż osiągnie temperaturę roboczą i z odległości 5 centymetrów podgrzewamy plastik. Po 2-3 sekundach powinniśmy zobaczyć jak w miejscu grzania powraca czarny kolor. Jeżeli wszystko idzie po naszej myśli płynnym ruchem działamy na całej powierzchni. Proces dość czasochłonny. Trwałość? Do kolejnego utlenienia czyli minimum jakieś 5 lat. Po wszystkim, gdy plastik dobrze wystygnie (nie pomagamy mu wodą!) możemy dodatkowo zabezpieczyć powierzchnię jakimś środkiem do plastików np. patrz punkt pierwszy. Dobrze sprawdzi się też większość dressingów do opon, w internecie doskonałe opinie zbiera produkt firmy 303 Aerospace. Należy pamiętać, że nie każde tworzywo da się tak odnowić. W większości aut zderzaki, nakładki nadkoli i progów poddadzą się łatwo ale już lusterka, klamki czy obudowa podszybia nie klęknie przed opalarką i prędzej się stopi.

Na zdjęciu efekt działania opalarki na zderzakach z Land Rovera Freelandera z 2001 roku. Efekt widoczny gołym okiem.

#detailing #cardetailing #autodetailing #samochody #motoryzacja