Mustang tani już był. Czas na…

Mustang tani już był. Czas na wzrost cen. Podstawa ok. 170k – z tego poziomu startował GT przed lifitingiem, teraz tyle kosztuje śmieszne 2.3 EcoBoost. Wersja GT to wydatek minimum 195k, na szczęście jedyną sensowną opcją, jest dołożenie „wszystkomającego” pakietu premium za 12k, który czyny Mustanga wyposażonego kompletnie a narzędzie do konfigurowania auta wypluło mi 210k, ze względu na dodatkowy, piękny, wiśniowy lakier.

Za 210k otrzymujemy nie tylko auto z 5 litrowym V8 ale też kawał legendy, której ten samochód nigdy nie zgubił (choć w latach 90 było blisko). Cena ogólnie nie jest wygórowana. Za takie pieniądze nie mamy szans na żadne inne 450 konne auto.

#samochody #motoryzacja #mustang